W jakich skarpetkach biegać? Rodzaje skarpet biegowych i na co zwracać uwagę

W jakich skarpetkach biegać? Rodzaje skarpet biegowych i na co zwracać uwagę

Do biegania zakładaj skarpety biegowe, nie bawełniane – te obcierają. Na upał cienkie, do butów startowych amortyzujące, przy kłopotach z kostką stabilizujące.

Do biegania zakładaj skarpety biegowe, a nie zwykłe bawełniane, bo te po kilku kilometrach obcierają i robią odciski, a najdroższe buty niewiele tu pomogą. Skarpety do biegania to skarpety, których konstrukcja jest dobrana do wysiłku: odprowadzają pot, amortyzują, stabilizują stopę albo uciskają łydkę. Na upały wybierz cienkie, do lekkich butów startowych amortyzujące, a przy problemach z kostką stabilizujące. Poniżej opisujemy rodzaje skarpet biegowych i wnioski z testu 15 par.

Dlaczego zwykła bawełniana skarpeta to zły pomysł

Białe bawełniane skarpety do eleganckiego garnituru to najwyżej towarzyska wpadka, ale na treningu ten sam wybór kończy się odciskami i otarciami. Bieganie w codziennych, bawełnianych skarpetach przypomina założenie łysych, kiepskich opon do sportowego samochodu. Nie wykorzystasz możliwości auta, a o wypadek nietrudno. Z butami jest podobnie: wydajesz niemałe pieniądze na dobre obuwie biegowe, a potem męczysz stopę przypadkową skarpetą, która po kilku kilometrach zaczyna obcierać.

Skarpety biegowe można podzielić na kilka grup. Różnią się szczegółami, które decydują o komforcie zarówno na co dzień na treningu, jak i na zawodach.

Rodzaje skarpet do biegania

Lekkie i cienkie – na upały

Lekkie skarpety do biegania na upały mają jedno zadanie: jak najszybciej odprowadzić pot ze skóry i nie dopuścić, by stopa przegrzała się w bucie. Zwykle mają cienki splot dzianiny, zwłaszcza na grzbiecie (górnej części) stopy, bo właśnie tam wymiana ciepła musi być najintensywniejsza. Schną błyskawicznie.

Wada: lekkie skarpety na upały są zazwyczaj delikatne i szybciej się zużywają.

Amortyzujące – dla większego komfortu

Skarpety amortyzujące mają więcej dzianiny na całej podeszwie albo tylko w okolicy palców lub pięty. Te kilka dodatkowych milimetrów ma poprawić komfort biegu. Najlepiej sprawdzają się w butach startowych, które są lżejsze, ale dają stopie mniej komfortu i słabiej tłumią wstrząsy.

Stabilizujące – gdy stopa sprawia problemy

Wyróżniają je specjalne ściągacze na grzbiecie stopy i w okolicy pięty. Opinają stopę tak, by nie przesuwała się względem skarpety, i działają trochę jak elastyczny bandaż. To dobry wybór dla osób, które mają kłopoty ze skręcaną kostką, albo dla tych, którym luźne skarpety często robią odciski.

Startowe – na maraton i długie treningi

Skarpety startowe to najwyższa półka. Producenci skupiają w nich całą swoją wiedzę i technologie, które mają poprawić komfort podczas długiej walki na trasie. Zwykle kosztują nieco więcej, bo wymagają staranniejszej produkcji i lepszych materiałów.

Podział skarpet biegowych na rodzaje nie jest jednak sztywny. Skarpetę startową możesz równie dobrze założyć na długi trening, a na upalny maraton – lekką i cienką, pod warunkiem że wcześniej ją przetestowałeś i wiesz, że nie obciera.

Kompresyjne – skarpeta czy opaska?

Wśród skarpet kompresyjnych warto rozróżnić dwa rozwiązania, bo ucisk rozkłada się w nich odwrotnie:

  • Skarpeta (podkolanówka) kompresyjna – ucisk rośnie stopniowo od łydki w dół i jest największy przy kostce. Podobnie jak w pończochach leczniczych ma to jeszcze mocniej wspierać krążenie i przyspieszać oczyszczanie mięśni.
  • Opaska kompresyjna – ucisk rośnie od kostki w górę, a najsilniejszy jest tam, gdzie mięsień łydki jest najszerszy. Opaski mają przede wszystkim wspierać pracę mięśnia w trakcie biegu.

Skarpety kompresyjne również nadają się do biegania, bo stabilizują łydkę.

Na co zwracać uwagę – wnioski z testu 15 par

W teście z ok. 2015 r. testerzy sprawdzili 15 par skarpet do biegania z różnych kategorii. Konkretne modele pochodzą sprzed lat i ich dostępność dziś bywa różna, dlatego traktuj je jako przykłady cech, których warto szukać (albo unikać), a nie jako listę zakupów.

Skarpety stabilizujące

  • Kalenji Kiprun – miękkie dla skóry włókna, łatwe zakładanie. Stopa nie przegrzewała się w upał, a skarpety zaskakująco słabo przejmowały nieprzyjemny zapach. Element stabilizujący na grzbiecie stopy i przy ścięgnie Achillesa nie uciskał, tylko lekko opinał. Słabszy punkt: po drugim treningu i praniu po bokach zaczęły wychodzić nitki, więc szybciej się zużywają. Dobre na codzienne treningi, gdy nie chcesz biegać w kompresji, a potrzebujesz lepszej kontroli nad tym, jak stopa, skarpeta i but ze sobą współpracują.
  • Nessi RSN5 – bardzo cienkie, wręcz ażurowe i przewiewne, a mimo to całkiem nieźle stabilizują dzięki dyskretnemu ściągaczowi na grzbiecie stopy. Przypominają biegową pończochę, przez którą widać palce i wierzch stopy. Opinają skórę, ale nie uciskają jak kompresja. Są dość delikatne: po kilku treningach pięta lekko się zmechaciła, a od wewnętrznej strony ściągacza wyszło kilka nitek.

Skarpety trailowe (wełna)

  • Smartwool PHD Run – mieszanka 54% wełny i 46% syntetyków, niezbyt grube. Stopa w nich oddycha, a nie „dusi się” jak bywa w dzianinach w pełni syntetycznych. Dobrze opinają stopę, która nie pływa w skarpecie, i długo nie łapią przykrych zapachów – to ich duża zaleta. Minusy: lekko mechacą się na pięcie, a ściągacz przy kostce jest zbyt mocny i zostawia odcisk, choć tester nie miał szczególnie grubych kostek. Sprawdzą się na długich wybieganiach w upał poza utwardzonymi trasami, a także na biegowych wycieczkach po płaskim.
  • Icebreaker HIKE+ Lite Mini – w całości z wełny merynosów. Stopa oddycha w nich zupełnie inaczej niż w syntetykach. Schną nieco dłużej, ale nie śmierdzą nawet po długim treningu. Są dość grube, więc lepiej sprawdzają się w chłodniejsze dni i w trudnym terenie. Najwięcej dają na bardzo długich wyprawach biegowych: mogą kilka razy przemoknąć i wyschnąć, a po zdjęciu butów w domu czy schronisku nie zamienią się w zapachową broń masowego rażenia.

Skarpety amortyzujące

  • Brubeck Running Light – więcej dzianiny w okolicy palców i tam amortyzacja jest najbardziej odczuwalna. Na grzbiecie stopy przewiewne, z dodatkową ochroną ścięgna Achillesa. Palce mają luz, a jednocześnie jest wygodnie. Mimo ściągacza wokół śródstopia czuć lekkie „pływanie”, czyli przesuwanie się stopy przy ruchu do przodu (mocniej przy ruchu bocznym, który w bieganiu zdarza się rzadko). Wniosek ogólny: dobrze dobrana rozmiarem skarpeta nie powinna zbyt mocno ściskać stopy.
  • JJW Runner Deodorant Silver – na pierwszy rzut oka przypominają grube, białe skarpety frotte noszone kiedyś na WF, ale szybko okazuje się, że to coś innego: nic nie uciska, nie uwiera, a stopę otacza delikatna, miękka warstwa. Nowością jest dodatek srebra – jony srebra działają antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo oraz ograniczają powstawanie nieprzyjemnego zapachu. Tester sprawdził je nie tylko w biegu, ale też podczas intensywnej gry w squasha i nie poczuł typowego zapachu. Schną bardzo szybko: po wirowaniu w pralce można je praktycznie od razu założyć, a po kilkunastu minutach są zupełnie suche. Pierwsze wrażenie przeciętne, ale potem pozytywnie zaskakują jakością i funkcjonalnością.
  • IQ GTX Race – wnętrze przypomina frotte, ale materiałem jest Coolmax. Na początku amortyzacja jest wyraźnie wyczuwalna, jednak skarpety są luźne i stopa w nich pływa. Po około 5 km efekt amortyzacji słabnie, bo dzianina mocno się ubija. W środku zostaje też sporo nitek z wykończenia. Dobry przykład tego, że gruba warstwa amortyzująca nie zawsze utrzymuje swoje właściwości przez cały bieg.

Skarpety kompresyjne

  • Royal Bay Neon – wyraźnie uciskają łydkę (czy to faktycznie działa, to już osobna kwestia). Bardzo solidnie uszyte, dobrze znoszą pranie: po kilku praniach zgodnie z zaleceniami producenta wyglądały jak nowe, co w przypadku skarpet wcale nie jest oczywiste. Świetnie dopasowują się do stopy i nawet na długich treningach nie robią odcisków. Obiecywanego przez producenta efektu masażu tester nie odczuł. Plus za elementy odblaskowe – o bezpieczeństwo nigdy dość. Sprawdziły się nawet przy temperaturze powyżej 20 stopni, co dobrze świadczy o wentylacji, choć wiele zależy też od buta.
  • Compressport Full Socks v2 – uciskają łydkę tak, jak powinny: wyczuwalnie, ale nie nieprzyjemnie. Duży komfort stopy nawet na długich biegach w ciepły dzień, brak odcisków, dobra wentylacja, przyjemny materiał. Białe egzemplarze po kilku praniach straciły nieco bieli, ale poza tym nie pozaciągały się, nie zdeformowały i nie zmechaciły. Charakterystyczny system kropeczek działa – stopa nie ślizga się w bucie.
  • CEP Ultralight Compression Socks – bardzo lekkie i cienkie jak na podkolanówki kompresyjne. Po założeniu skóra lekko przez nie prześwituje, choć nie są przezroczyste jak damskie pończochy. Zakłada się je z wysiłkiem, ale mniejszym niż grubsze modele uciskowe, bo są bardziej elastyczne i miękkie. Duże logo na boku łydki wyszyto grubymi nićmi – nie rozciąga się w najszerszym miejscu łydki, ale od spodu tworzy wyraźne zgrubienie w miejscu, gdzie skarpeta jest bardzo cienka. Szeroki ściągacz z płaskim szwem trzyma skarpetę na miejscu i nie wrzyna się pod kolanem. Wzmocnienia wokół palców, wzdłuż łuku stopy i pod piętą zmechaciły się najmniej spośród testowanych par, ale po praniu przestały być śnieżnobiałe.

Skarpety lekkie i przewiewne

  • Kalenji Eliofeel Invisible – bardzo elastyczne i miękkie, samo zakładanie jest przyjemne. Biega się w nich wygodnie: pod piętą i przodostopiem mają grubszą, lekko amortyzującą strukturę, a ażurowy wzór na grzbiecie stopy poprawia przewiewność. Układ włókien sprawia, że nie marszczą się i nie wrzynają przy zginaniu stopy w stawie skokowym. To krótkie „stopki” sięgające pod kostkę, niewidoczne w bucie. Minusy: szew od środka nad palcami (u testerki jeszcze nie obtarł) i dość szybkie mechacenie.
  • Asics Pulse – wydają się sztywne, ale po założeniu to wrażenie znika. Mocniej opinają łuk stopy, a reszta jest z cieńszego, oddychającego włókna. Faktycznie lekkie i szybko schną. Pod piętą i na palcach materiał jest grubszy i bardziej miękki. Dobrze rozwiązano szew nad palcami – od środka go nie ma, łączenie biegnie na zewnątrz. Minus za duże wyszywane logo na zewnętrznej stronie stopy: nici odstają w środku i na długim dystansie zostawiają ślad na skórze. Ściągacz sięga nad kostkę.
  • Craft Cool Run Socks – na wierzchu stopy bardzo cienkie, po założeniu prześwitują trochę jak rajstopy, ale podeszwa jest grubsza i daje oparcie. Oznaczenia L i P umieszczono w środku na ściągaczu – widać je, gdy wsuniesz palce do skarpety. Na pierwszych metrach tester miał wrażenie, jakby cholewka buta przylegała prosto do skóry, ale szybko zastąpiło je przyjemne uczucie wietrzenia stopy dzięki wyraźnej cyrkulacji powietrza. Dolna część zapewniała komfort i pewnie trzymała stopę w bucie. Dobre na gorące treningi, niezależnie od ich intensywności i długości.

Skarpety startowe

  • X-Bionic XBS.Running – zaawansowane technicznie: układ różnych stref ma wspierać krążenie, a całość dość mocno opina stopę i kostkę. Wypustki na podeszwie dają przy chodzeniu wrażenie delikatnego masażu. Przy pierwszych krokach stopa może wydawać się zbyt ściśnięta, ale to uczucie szybko mija i zostaje dobre wsparcie oraz stabilizacja w biegu. Mimo konstrukcji ułatwiającej odprowadzanie ciepła i wilgoci są trochę za grube na upały powyżej 25 stopni. Za to świetnie sprawdzają się w chłodniejsze dni i w deszczu – woda prawie nie wpływa na komfort biegu.
  • Asics Marathon Sock – w dotyku bardzo miękkie i miłe, więc spodobają się fanom bawełny, choć w rzeczywistości to zaawansowana technicznie skarpeta. Dobrze równoważą opięcie stopy i swobodę ruchu. Bezszwowa część na palce na pierwszy rzut oka wydaje się za luźna, ale w biegu to zaleta: palce nie są ściśnięte i pracują swobodnie, trochę jak przy bieganiu boso, a przy tym nie ma otarć ani wrażenia złego dopasowania. Szeroki ściągacz trzyma nogę bez nadmiernego ucisku. Sprawdzają się praktycznie w każdą pogodę – zarówno w ciepłe, jak i chłodniejsze dni.

Podsumowanie – jak wybrać skarpety do biegania

  • Zrezygnuj z bawełny – zwykła bawełniana skarpeta to najkrótsza droga do otarć i odcisków.
  • Na upały wybieraj cienkie, przewiewne skarpety z ażurowym lub cienkim splotem na grzbiecie stopy, które szybko schną.
  • W lekkich butach startowych przyda się skarpeta z dodatkową amortyzacją pod podeszwą, palcami lub piętą.
  • Przy skłonności do skręceń kostki lub odcisków od luźnej skarpety sięgnij po model stabilizujący ze ściągaczami na grzbiecie stopy i przy pięcie.
  • Na długie wybiegania w terenie i chłodne dni warto rozważyć skarpety z wełną (np. merynosów) – dobrze oddychają i długo nie łapią zapachu.
  • Kompresja – skarpeta ma największy ucisk przy kostce i wspiera krążenie, opaska najmocniej uciska najszerszą część łydki i wspiera pracę mięśnia.
  • Zwróć uwagę na detale: szwy nad palcami, wyszywane logotypy od środka i zbyt mocne ściągacze potrafią obetrzeć lub odcisnąć się na skórze na długim dystansie.
  • Testuj przed zawodami – na start zakładaj tylko skarpety, w których już biegałeś i które nie obcierają.
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like

Polar RS300X

Polar RS300X to jeden z najbardziej uznawanych modeli zegarków sportowych wśród biegaczy. Dzięki zaawansowanej technologii śledzenia aktywności, jego…