Suunto 9 Peak Pro: elegancki, wytrzymały i potężny jak nigdy

Suunto 9 Peak Pro w teście: 52 g tytanu, 40 h GPS i moc biegowa z nadgarstka

Suunto 9 Peak Pro – recenzja multisportowego zegarka GPS. Sprawdzamy wagę 52 g, baterię 40 h, chip Sony GNSS, pomiar mocy biegowej, SpO2 i głębokościomierz do 10 m.

Suunto 9 Peak zdobył sobie sporą rzeszę zwolenników, więc gdy fińska marka zapowiedziała wariant Pro, oczekiwania były wysokie. Okazuje się, że młodszy model nie tylko dorównuje poprzednikowi, ale w kilku kluczowych miejscach zostawia go w tyle. Przyjrzeliśmy się temu, co kryje smukła koperta nowego zegarka.

Wygląd: ewolucja, nie rewolucja

Gdyby położyć oba modele obok siebie, na pierwszy rzut oka trudno byłoby je rozróżnić. Suunto 9 Peak Pro pozostaje jednym z najlżejszych i najsmuklejszych zegarków w swojej klasie. Najważniejsze wymiary i masa prezentują się tak:

  • 52 g w wersji tytanowej (z paskiem),
  • 62 g w wersji ze stali nierdzewnej (z paskiem),
  • 10,8 mm grubości koperty,
  • 22 mm szerokości paska – pasuje dowolny standardowy pasek tego rozmiaru.

Tym razem do wyboru jest też więcej wariantów kolorystycznych. Silikonowe paski zostały, ale poprawiono zapięcie na pin – podczas testów ani razu nie odpięło się samoczynnie, a w poprzedniku potrafiło to być uciążliwe.

Sercem zmian jest wnętrze

To, co naprawdę odróżnia Pro od zwykłego 9 Peaka, schowano pod obudową. Listę nowości łatwiej zacząć od tego, co zostało po staremu – bo zmieniono niemal wszystko, co istotne.

Szybszy procesor

Najbardziej odczuwalną nowością jest wydajniejszy procesor. Przekłada się on bezpośrednio na płynność interfejsu i wygodę codziennego korzystania – zegarek po prostu reaguje sprawniej.

Dokładniejszy pomiar tętna i SpO2

Optyczny czujnik tętna LifeQ na nadgarstku został odświeżony. Czyta uderzenia serca naprawdę precyzyjnie, a Suunto wykorzystuje go dodatkowo do pomiaru saturacji krwi (SpO2). Co istotne, robi to przy niższym poborze energii niż wcześniej.

Bateria: o 50% dłuższa praca

Skoro mowa o energii – pojemność akumulatora w stosunku do poprzednika wzrosła aż o 50%. Na jednym ładowaniu zegarek oferuje:

  • do 40 godzin z włączonym dokładnym trybem GPS,
  • nawet 3 tygodnie w trybie zegarka (tętno, sen, kroki i inne mało energochłonne funkcje),
  • 10 godzin treningu już po 10 minutach ładowania – ratunek, gdy zapomnisz podłączyć zegarek przed wyjściem.

Pozycjonowanie z chipem Sony

Za nawigację satelitarną odpowiada nowy chip GNSS/GPS marki Sony. To on w dużej mierze decyduje o tym, jak wiernie zegarek odwzorowuje przebytą trasę:

  • obsługa 4 systemów nawigacji satelitarnej,
  • jednoczesny odczyt z 32 satelitów,
  • w efekcie bardzo wysoka precyzja wyznaczania pozycji.

Ekran i obsługa

Interfejs stał się bardziej przyjazny. Nowe kolory i czcionki ułatwiają nawigację po menu, poprawiono też kontrast. Czarna ramka wokół ekranu, która odpowiada za szczelność koperty, pozostała w tym samym rozmiarze – choć warto zaznaczyć, że konkurencja stosuje bardzo zbliżoną szerokość tego elementu (mierzoną od średnicy wewnętrznej do zewnętrznej).

Jeden mankament pozostał: w mocnym słońcu wciąż trzeba lekko przekręcić nadgarstek, żeby wygodnie odczytać parametry.

Moc biegowa prosto z nadgarstka

Trening oparty na mocy zyskuje wśród biegaczy coraz większą popularność, dlatego cieszy, że Suunto 9 Peak Pro mierzy ten parametr bezpośrednio z nadgarstka – bez potrzeby montowania osobnego czujnika.

Wytrzymałość i nurkowanie

Mimo delikatnej z pozoru sylwetki zegarek jest solidny. Jego odporność sprawdzono w lodzie, piasku i wodzie według standardów wojskowych. Przy okazji znalazło się miejsce na funkcję, której biegacz raczej nie wykorzysta na trasie, ale doceni nad wodą:

  • głębokościomierz działający do 10 metrów – idealny do snorkelingu.

Tryby treningowe i personalizacja

Wybór aktywności jest wygodniejszy niż wcześniej. Zamiast przewijać dyscypliny po jednej na ekranie, korzystasz z rolowanej listy, która znacznie przyspiesza całą operację. Własne warianty – na przykład bieganie z mocą – przygotujesz nie tylko w telefonie, lecz także na iPadzie czy tablecie z Androidem.

Każdą aktywność da się dopasować pod siebie. Wśród opcji znajdziesz między innymi możliwość, by:

  • ustawić strefy tętna,
  • dodać trasy,
  • zmienić zachowanie autopauzy,
  • wskazać dystans mierzony automatycznie,
  • i wiele więcej.

Do tego dochodzi aplikacja Suunto Plus – możesz sięgnąć po gotowe apki przygotowane przez producenta albo zbudować własne treningi, które po synchronizacji trafią prosto do zegarka.

Nawigacja turn-by-turn

Map na ekranie tej wielkości nie uświadczysz (i można się zastanawiać, czy miałyby tu sens), ale nawigacja turn-by-turn działa jak rzetelny przewodnik. Zegarek z wyprzedzeniem sygnalizuje zbliżający się zakręt, a gdy zboczysz z trasy, przypomni o powrocie na właściwą drogę.

Dodajmy, że od roku Suunto współpracuje z trasami z Komoot i Stravy, a integracja z tymi platformami działa bez tarć.

Ekologia i naprawialność

Producent kładzie nacisk na ekologiczny rodowód zegarka. Powstaje on w Finlandii w warunkach zeroemisyjności, a konstrukcję zaprojektowano tak, by w razie usterki dało się go naprawić zamiast wyrzucać.

Podsumowanie

Suunto 9 Peak Pro to precyzyjny, w pełni wyposażony zegarek GPS z naprawdę długim czasem pracy na baterii. Ekran nie należy do najjaśniejszych ani najbardziej kolorowych na rynku, lecz zestaw czujników oraz możliwości nawigacji i treningu lokują go w ścisłej czołówce – zwłaszcza dla osób szukających sprzętu do biegania w terenie.

Wersje i ceny

Model dostępny jest w sześciu wariantach:

  • 4 modele ze stali nierdzewnej2369 zł,
  • 2 modele z tytanu2979 zł.
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like

Polar RS300X

Polar RS300X to jeden z najbardziej uznawanych modeli zegarków sportowych wśród biegaczy. Dzięki zaawansowanej technologii śledzenia aktywności, jego…