Spokojne treningi a szybkość: dlaczego lekki bieg robi z Ciebie szybszego biegacza

Spokojne treningi a szybkość: dlaczego lekki bieg robi z Ciebie szybszego biegacza

Easy run to nie strata czasu. Zobacz, jak lekkie biegi poprawiają szybkość i wytrzymałość, pomagają spalać tłuszcz i chronią przed kontuzją.

Spokojne bieganie czyni Cię szybszym, bo pozwala zregenerować się między mocnymi jednostkami, daje bazę do budowania siły i wytrzymałości, trenuje włókna wolnokurczliwe oraz chroni przed kontuzjami i wypaleniem. Lekki bieg (easy run) to codzienny trening, którego nie wyznacza tempo ani dystans, tylko wysiłek: ma być po prostu lekko. Wyjaśniamy, dlaczego 70–80% treningów nie powinno być walką, jak mierzyć sukces spokojnego biegu i co pokazały badania z „Journal of Strength and Conditioning Research”.

Trening, po którym czujesz, że coś nie gra

Pewnie to znasz. Pada, niebo jest szare i nisko, a całe ciało podpowiada, żeby zostać w domu. Mimo to wychodzisz i robisz swoje 8 km. Szybko orientujesz się, że pracujesz za mocno, nogi zaczynają ciążyć, a z każdym kolejnym kilometrem jest coraz gorzej. Trening niby zaliczony, ale zostaje wrażenie, że coś poszło nie tak. Tylko co?

Przez lata spokojne bieganie uchodziło za marnowanie czasu, a działa dokładnie odwrotnie. Wielu biegaczy zastanawia się, jak trenować, żeby po każdym wyjściu mieć ochotę na następne. Mówiąc wprost: jak biegać i nie znienawidzić biegania. Odpowiedź jest zaskakująco prosta. To lekki bieg, po angielsku nazywany easy run, a czasem określany też jako bieg regeneracyjny.

Czym właściwie jest lekki bieg

Lekki bieg to nie to samo co bieg wolny. To trening, który wykonujesz na co dzień, w dni bez biegu tempowego, długiego wybiegania, interwałów czy pracy nad szybkością. Nie wyznacza go ani tempo, ani dystans, tylko wysiłek: ma być po prostu lekko. Dlatego jego parametry zależą zarówno od Twojego poziomu, jak i od samopoczucia danego dnia.

Cel easy runu jest jeden: biec swobodnie. A korzyści jest sporo. Lekki bieg:

  • przygotowuje Cię do mocnych jednostek albo pomaga się po nich zregenerować,
  • buduje nawyk regularnego biegania,
  • daje bazę, na której wypracujesz siłę i wytrzymałość,
  • przywraca spokój i radość, które zabrał Ci trudny dzień,
  • po prostu robi z Ciebie lepszego biegacza.

Dlaczego tak trudno biegać lekko

Spokojny bieg nie jest oznaką słabości, a mimo to wielu biegaczom sprawia zaskakująco dużo kłopotu. Latami słyszeliśmy, że bieganie musi boleć, a spokojne wybiegania to „śmieciowe” kilometry. Efekt? Mnóstwo treningów zaczynaliśmy za szybko, końcówki były męczarnią, a my wracaliśmy niezadowoleni. Im więcej takich biegów, tym większa szansa, że ktoś w końcu w ogóle odpuści bieganie.

Problem z lekkim bieganiem dobrze widać po tym, jak traktujemy dane. Zwykle to one mają mierzyć sukces: jak szybko, jak daleko, w jakim czasie. Liczby w bieganiu są w porządku. Ale jeśli chcesz biegać przez lata i wciąż się z tego cieszyć, potrzebujesz też innych miar sukcesu niż odczyt z zegarka.

Jak zdefiniować sukces spokojnego biegu

Spokojne biegi robisz częściej niż jakiekolwiek inne akcenty, więc to właśnie one dają najwięcej okazji, by zejść z trasy zadowolonym. Trzeba tylko ustalić, co uznajesz za sukces. Na przykład:

  • Czy bieg dał Ci sporo frajdy po ciężkim dniu w pracy?
  • Czy cieszyła Cię nowa trasa, na której w ogóle nie myślałeś o tempie?
  • Czy udało Ci się przesłuchać kolejny rozdział audiobooka?

Każde „tak” to powód, by zapisać trening jako udany. I żadne z tych pytań nie wymaga patrzenia na zegarek. Kiedy próbujemy zamknąć spokojny bieg w liczbach, sami podkopujemy jego sens. Tempo, które jednego dnia wydaje się lekkie, innego wcale takie nie będzie. Warto pamiętać, że cele lekkich biegów, a w gruncie rzeczy całych planów treningowych, powinny być elastyczne, a nie sztywne.

Spokojnie znaczy skutecznie

Niektórym, zwłaszcza początkującym, trudno uwierzyć, że spokojne bieganie podniesie ich formę. Zamiast liczb zadaj sobie trzy podstawowe pytania: jak się czuję przed biegiem, jak jest w trakcie i jak było po nim. Łatwo zapomnieć, że dobre wyniki w ogromnym stopniu, być może największym, zależą od regeneracji. A lekkie treningi pozwalają budować formę i jednocześnie się regenerować, tak żeby organizm był gotowy na ciężką pracę podczas następnej jednostki.

Zasada „biegaj wolno, kiedy trzeba, a pobiegniesz szybko, kiedy zechcesz” jest szczególnie ważna w przygotowaniach do maratonu. Tygodniowy kilometraż rośnie wtedy gwałtownie, a motywacja nie zawsze za nim nadąża, więc łatwo przesadzić z intensywnością. Tymczasem 70–80% Twoich treningów nie powinno kończyć się walką o każdy metr. Ta część planu to miejsce na lekkie biegi.

Gdy więc następnym razem uznasz, że te 8 km, które właśnie przebiegłeś, były beznadziejne, nie złość się, tylko się uśmiechnij. Już wiesz, co zrobić: biegać spokojniej, nawet jeśli w Twoim odczuciu potrwa to wieki. Ukończenie biegu bywa trudne, ale po spokojnym treningu zawsze czujesz się dobrze, bo wiesz, że ma sens.

Dlaczego większość treningów powinna być spokojna

Przyspieszają postępy

Badania opublikowane w „Journal of Strength and Conditioning Research” pokazały, że forma biegaczy rosła znacznie szybciej, gdy w ich planie znalazły się biegi w tempie rekreacyjnym. Ci, którzy opierali się głównie na mocniejszych treningach, w okolicach progu mleczanowego, poprawiali się wolniej. Obserwacja trwała 5 miesięcy.

Pomagają spalać tłuszcz

Organizm przyzwyczajony do spokojnego, tlenowego biegania sprawniej korzysta z tłuszczu jako paliwa. Szybkie, beztlenowe biegi zużywają przede wszystkim glikogen mięśniowy, który powstaje z węglowodanów. Podczas wolnego biegu energia pochodzi w 50% z tłuszczu, a w 50% z mieszanki glukozy i białka.

Budują wytrzymałość

Lekkie biegi usprawniają pracę układu oddechowego, krwionośnego i mięśniowego. Przy okazji trenują włókna wolnokurczliwe, czyli te, które umożliwiają długotrwały wysiłek tlenowy na długich dystansach.

Zmniejszają ryzyko kontuzji

Szybkie bieganie skuteczniej buduje mięśnie, ale to wolne oszczędza więzadła, ścięgna i kości.

Poprawiają technikę

Przy szybkim biegu krew odpływa z mózgu, żeby pokryć zapotrzebowanie na tlen w innych częściach ciała, a to utrudnia koncentrację. W spokojnym tempie łatwiej skupić się na technice.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like