Deszcz, mróz albo zwykły brak czasu na dojazd do parku potrafią skutecznie zniechęcić do biegania. Bieżnia mechaniczna rozwiązuje ten problem raz na zawsze: trenujesz wtedy, kiedy Ci wygodnie, niezależnie od tego, co dzieje się za oknem. Jeśli dopiero zaczynasz albo po dłuższej przerwie wracasz do ruchu, ten dziesięciotygodniowy program przeprowadzi Cię krok po kroku od kilkuminutowych odcinków marszobiegu aż do pół godziny biegu bez przystanku.
Cała filozofia opiera się na cierpliwości. Z tygodnia na tydzień wydłużasz fragmenty biegu i skracasz przerwy na marsz, dzięki czemu serce, mięśnie i ścięgna mają czas oswoić się z obciążeniem. Nie ma tu miejsca na pośpiech ani na bohaterstwo — każda jednostka jest tak skrojona, żebyś kończył ją z poczuciem, że dasz radę więcej, a nie z myślą o rezygnacji.
Zanim wejdziesz w pierwszy tydzień planu, poświęć osiem dni na rozruch. Przez pierwsze cztery dni maszeruj po 20 minut dziennie, a przez kolejne cztery wydłuż marsz do 30 minut dziennie. To pozornie niewinne przygotowanie ma realny sens — przyzwyczaja nogi do regularnej pracy i wyraźnie zmniejsza ryzyko kontuzji na samym starcie.
Po tym okresie jesteś gotowy na właściwy program. Marszobiegi wykonujesz cztery razy w tygodniu: w poniedziałek, środę, piątek i sobotę. Wtorek, czwartek i niedzielę zostawiasz na regenerację — możesz całkiem odpocząć albo wybrać się na spokojny spacer, ale bez biegania.
Ustawienie bieżni
Kąt nachylenia ustaw na 1,5 proc. To wartość, która najlepiej oddaje biomechanikę biegu w terenie i jest naturalna dla organizmu. Nie biegaj na płaskim zerze ani nie podkręcaj nachylenia powyżej 1,5 proc. Co równie ważne, nie kieruj się prędkością ani tempem wyświetlanym na ekranie. Twoim prawdziwym punktem odniesienia jest próg tlenowy, czyli mniej więcej 130 uderzeń serca na minutę. Monitoruj tętno — większość bieżni współpracuje z pulsometrami i wystarczy do tego zwykły pas piersiowy.
Najlepszym rozwiązaniem jest wykonanie badań wydolnościowych, które precyzyjnie określą Twoje parametry: próg tlenowy, próg pracy mieszanej oraz VO2max. Na samym treningu rozpędzaj się równomiernie, zwiększając prędkość pasa transmisyjnego aż do momentu, w którym zbliżysz się do granicy pracy tlenowej — wtedy ustabilizuj tempo i utrzymuj je. Każdą jednostkę zamykaj co najmniej pięciominutowym schłodzeniem, czyli bardzo wolnym truchtem, podczas którego stopniowo wytracasz prędkość bieżni, aż całkiem się zatrzyma.
10-tygodniowy plan treningowy
Wszystkie treningi wykonujesz w poniedziałek, środę, piątek i sobotę. Każda jednostka to powtarzające się odcinki biegu i marszu według poniższej rozpiski.
| Tydzień | Biegnij | Maszeruj | Powtórz |
| Tydzień 1 | 2 minuty | 4 minuty | 5 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 2 | 3 minuty | 3 minuty | 5 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 3 | 5 minut | 2,5 minuty | 4 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 4 | 7 minut | 3 minuty | 3 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 5 | 8 minut | 2 minuty | 3 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 6 | 9 minut | 2 minuty | 2 razy, następnie biegnij 8 minut, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 7 | 9 minut | 1 minuty | 3 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 8 | 13 minut | 2 minuty | 2 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 9 | 14 minut | 1 minuty | 2 razy, 3 razy w tygodniu |
| Tydzień 10 | 30 minut | – | 1 raz |
Uwaga: przejście do marszu ustabilizuje Twoje tętno i pozwoli adaptować organizm do wysiłku.



