Plan treningowy do maratonu: biegasz 3 razy w tygodniu

Maraton na trzech treningach w tygodniu: gotowy plan FIRST na 16 tygodni

Plan FIRST na maraton w 16 tygodni z zaledwie trzema biegami tygodniowo — szybkość, tempo i wybieganie. Pełna tabela tygodni i dystansów, tempa, 8 zasad i sylwetki uczestników.

Krąży przekonanie, że na maraton nie ma co się porywać bez codziennego biegania — i właśnie dlatego wielu chętnych odpuszcza, zanim w ogóle zacznie. Tymczasem do pokonania 42 kilometrów, i to w sensownym czasie, wystarczą trzy treningi w tygodniu. Jest jednak haczyk: każda z tych trzech jednostek musi mieć jasno wyznaczony cel i być wpisana w spójną całość. Tak właśnie zbudowany jest plan instytutu FIRST, który opisujemy poniżej.

Trzy przykłady na początek. Jimmy Brehm miał za sobą cztery maratony i życiówkę 3:51 — chciał ją zbić. Andy Goodwin ukończył dwa maratony w 3:21 i też liczył na poprawę. Kim Halley przebiegła dwa maratony dekadę wcześniej, później biegała już tylko rekreacyjnie, urodziła dziecko i postanowiła wrócić do formy oraz raz jeszcze zameldować się na linii startu. Każde z nich dopięło swego — a najciekawsze jest to, że wszyscy biegali w trakcie przygotowań mniej niż wcześniej.

Za tym efektem stoi program opracowany na Furman University w Greenville w Karolinie Południowej. Stoi on w kontrze do tego, co zwykle słyszy się o przygotowaniach maratońskich, bo redukuje bieganie do trzech jednostek tygodniowo, a mimo to pozwala poprawiać czasy. Cała filozofia mieści się w jednym zdaniu: trenuj mniej, biegaj szybciej.

Każdy doświadczony biegacz wie, że poprawa rekordu zazwyczaj kojarzy się z rosnącymi kilometrami i interwałami na granicy wydolności. A jednak hasło „mniej treningu, szybszy bieg” nie jest tu pustym sloganem — potwierdzają je rezultaty osób, które ten plan przeszły i osiągnęły swój cel. Wystarczający powód, by spróbować.

Skąd się wziął odchudzony plan treningowy

Program The Furman Institute of Running and Scientific Training (FIRST) zaczął kiełkować w połowie lat 80., kiedy Bill Pierce i Scott Murr wkręcili się w triathlon. Gdy do biegania doszło pływanie i rower, szybko okazało się, że pełnej objętości w trzech dyscyplinach naraz po prostu nie da się unieść. Zredukowali więc bieganie z sześciu do czterech jednostek w tygodniu — i ku własnemu zdumieniu w lokalnych startach wcale nie zwolnili. Skoro tak, zeszli jeszcze niżej: do trzech biegów tygodniowo.

„Byliśmy ogromnie zaskoczeni, ale nasze wyniki nie pogorszyły się ani w biegu na 10 kilometrów, ani w półmaratonie, ani w maratonie” — wspomina Pierce, który przebiegł 31 maratonów z rekordem życiowym 2:44.50. Mając 55 lat wciąż kończył jesienny maraton w okolicach 3:10.42. Murr, weteran czterech startów w Hawaii Ironman, również trenował trzy razy w tygodniu i miał na koncie maraton w 2:46.

Jak wyglądał eksperyment FIRST

Latem 2004 roku FIRST ogłosił nabór do 16-tygodniowego programu przygotowań do maratonu. Cykl miał zamknąć się w grudniu, tuż przed startem Kiawah Island Marathon. Próg wejścia był prosty: trzeba było być w stanie przebiec 16 km. Wszyscy uczestnicy zgodzili się przejść badania laboratoryjne i zobowiązali, że nie będą biegać częściej niż trzy razy w tygodniu.

Jednocześnie zachęcano ich do dwóch dodatkowych dni aktywności w innych dyscyplinach — roweru, treningu siłowego czy wioślarstwa. Z 50 zgłoszeń FIRST wybrał 25 osób (17 z nich miało już maratony za sobą, 8 nie), a wśród nich inżynierów, księgowych, menedżerów, administratorów, handlowców, nauczycieli, pielęgniarkę, prawnika i lekarza.

Treningi wystartowały w sierpniu według planów skrojonych indywidualnie — Pierce układał je na bazie wyników badań laboratoryjnych i kwestionariusza. Każdy biegał wyłącznie trzy razy w tygodniu: jeden bieg długi, jeden tempowy i jeden szybkościowy. Wszystko samodzielnie, w swojej okolicy, dopasowane do prywatnego grafiku.

W grudniu na starcie maratonu pojawiły się 23 osoby z 25. Jedna wycofała się, bo powódź zniszczyła jej dom, drugą zatrzymała kontuzja. To dobrze świadczyło o samym planie: choć treningi były cięższe niż te, do których większość przywykła, nie sypały kontuzjami. Wszyscy, którzy stanęli na starcie, dobiegli do mety, a 15 z nich ustanowiło rekordy życiowe.

8 zasad treningu do maratonu

1. Biegaj wydajnie i z myślą o zdrowiu

Zdaniem Billa Pierce’a trzy treningi w tygodniu sprawiają, że bieganie staje się łatwiejsze i bardziej osiągalne dla wielu kandydatów na maratończyków. Ogranicza to ryzyko przetrenowania i wypalenia, a w połączeniu z kilkudniowym treningiem ogólnorozwojowym powinno zmniejszać też ryzyko kontuzji — a mniej urazów to lepsze czasy. „Nasz najważniejszy cel to pomóc biegającym rozwinąć i utrzymać kondycję przez całe życie” — mówi Pierce. „Drugim celem jest osiągnięcie maksymalnych wyników dzięki minimalnemu treningowi biegowemu”.

2. Biegaj tylko 3 razy w tygodniu — i ani razu więcej

To jest sedno programu FIRST. Trzy biegi tygodniowo skracają czas poświęcony na trening i zbijają ryzyko kontuzji, a każda jednostka ma przypisane konkretne zadanie. „Kiedy pytam, co dana osoba chce osiągnąć podczas danego biegu, większość patrzy na mnie ze zdziwieniem” — opowiada Pierce. „Nie sądzę, by kiedykolwiek się nad tym zastanawiali. A my tak”. Trzy treningi FIRST to bieg długi, trening tempowy i trening szybkościowy, które rozwijają kolejno wytrzymałość, próg mleczanowy i szybkość.

3. Przebiegnij dwa razy 30 km

W planie są dwa biegi po 30 km, z których drugi wypada trzy tygodnie przed maratonem. Samo przejechanie tego dystansu nogami to akurat łatwiejsza część — większym wyzwaniem jest tempo, o 50–65 sekund na kilometr wolniejsze niż tempo z biegu na 10 km. Wiele innych programów dopuszcza tu jeszcze wolniejsze tempo, o kolejne 20–30 sekund na km. „Te biegi nie są bardzo ciężkie — pokonujesz je tylko z lekkim dyskomfortem” — mówi Pierce. „Ale jeśli celujesz w maraton, musisz przebiec kilka długich biegów, żeby wyrobić twardość i koncentrację potrzebne w dniu startu”.

4. Rób trzy odmiany tempówek

Tempówki są filarem wielu planów, ale FIRST nadaje im różnorodności. Biegacze wykonują trzy rodzaje biegów tempowych — krótkie (5–6 km), średnie (8–10 km) i długie (12–15 km) — każdy w innym tempie. „Szczególnie pomocne okazały się długie tempówki” — mówi Pierce. „Biegniesz w tempie, które zastosujesz w maratonie, i właśnie w nim poprawiasz wydajność”.

5. Urozmaicaj trening szybkościowy

Spora część biegaczy nie pracuje nad szybkością w ogóle, a ci, którzy próbują, często grzęzną w tych samych powtórzeniach. „Trening prędkości jest łatwiejszy, gdy często zmieniasz ćwiczenia” — mówi Pierce. W programie FIRST powtórzenia przeplata się 400-metrowymi truchtami. Dla uproszczenia plan ogranicza wybór do czterech dystansów w czterech prędkościach, ale nie musisz się tym sztywno trzymać. Pierce dokłada jeszcze jedną wskazówkę: zacznij skromnie, a po miesiącu spróbuj w szybkościówce dobić do łącznego dystansu rzędu 5 km (na przykład 5 × 1000 m albo 12–13 × 400 m).

6. Trenuj inne dyscypliny 2 razy w tygodniu

Biegacze nagminnie odpuszczają zaplanowany trening na rowerze, ergowiosłach czy w siłowni — a to błąd. „Jeśli właściwie wykonujesz trening uzupełniający, możesz zwiększyć intensywność całego treningu bez zwiększania ryzyka kontuzji” — mówi Pierce. „A następnego dnia wciąż jesteś w stanie intensywnie biegać”. Co ciekawe, część uczestników FIRST realizowała te jednostki gorzej, niż mogła — a i tak padło kilka życiówek.

7. Nie próbuj nadrabiać straconego czasu

Pech nie wybiera: choroba, skręcona kostka, wyjazd służbowy. Wypada Ci kilka kluczowych treningów, czasem nawet kilka tygodni. I co wtedy? „Nie możesz nadrobić tego, co straciłeś” — mówi Pierce. „I z pewnością nie powinieneś podwajać wysiłków, żeby nadgonić plan”. Po lekkim przeziębieniu albo męczącej podróży szybko wrócisz do miejsca, w którym powinieneś być, ale przy kontuzji najpierw trzeba wyleczyć uraz. Bywa, że oznacza to start w półmaratonie zamiast w maratonie — i lepiej wyznaczyć sobie kolejny start za kilka miesięcy niż wychodzić na trasę nieprzygotowanym.

8. Odpocznij na 3 tygodnie przed maratonem

Program kręci się coraz mocniej aż do 13. tygodnia, w którym wypada drugie 30 km. Później, w 14. i 15. tygodniu, przychodzi wyluzowanie, czyli tapering. Łagodnieje też tempo biegów i treningi szybkościowe, a całość wieńczy 12-kilometrowy bieg tempowy na 10 dni przed startem. „Odpoczynek przed maratonem wydłużył się w trakcie mojej kariery trzykrotnie” — mówi Pierce. „Gdy startowałem po raz pierwszy w latach 70., trwał sześć dni”.

Plan treningowy do maratonu według programu FIRST

Poniżej znajdziesz pełny, 16-tygodniowy program FIRST, dzięki któremu — przy trzech treningach w tygodniu — masz szansę pobić swój maratoński rekord. W dni wolne od biegania pamiętaj o dwóch 45-minutowych sesjach: na rowerze, na basenie lub w siłowni.

TydzieńWtorek
(dzień szybkości)
Czwartek
(dzień tempa)
Sobota
(dzień wybiegań)
18 x 400 m5 km15 km
24 x 1200 m8 km18 km
36 x 800 m11 km21 km
43 x 1600 m5 km15 km
510 x 400 m8 km23 km
65 x 1200 m8 km25 km
77 x 800 m13 km27 km
83 x 1600 m15 km21 km
912 x 400 m5 km28 km
108 x 800 m8 km25 km
114 x 1600 m13 km30 km
1212 x 400 m8 km25 km
136 x 1200 m8 km30 km
147 x 800 m6,5 km25 km
153 x 1600 m13 km15 km
1630 min swobodne tempo + 5 x 1 minuta szybko20 min swobodne tempo + 3-4 przebieżkimaraton

Legenda i tempa

Tempo na 10 km — punktem odniesienia jest Twoje aktualne tempo na 10 km.

  • Biegi długie: tempo 10 km + 50–65 sek/km (wolniej o 50–65 sek/km od tempa na dychę).
  • Tempówki: długie 12–15 km (tempo 10 km + 20 do 25 sek/km), średnie 8–10 km (tempo 10 km + 15 do 20 sek/km), krótkie 5–6 km (tempo 10 km).
  • 1600 m: tempo 10 km − 35 do 40 sek/km (35–40 sek/km szybciej niż Twoje tempo na 10 km).
  • 1200 m: tempo 10 km − 40 do 45 sek/km.
  • 800 m: tempo 10 km − 45 do 50 sek/km.
  • 400 m: tempo 10 km − 55 do 60 sek/km.

Rozgrzewka i schłodzenie: każdy trening zaczynaj od rozgrzewki i 1–2 km w wolnym tempie. Kończ również 1–2 km truchtem, by ochłonąć po wysiłku.

Co mówią uczestnicy programu FIRST

Trzy historie osób, które postawiły na skrócony trening do maratonu.

Jimmy Brehm

  • wiek — 32 lata
  • wzrost — 178 cm
  • waga — 85 kg
  • zawód — adwokat
  • liczba przebiegniętych maratonów — 4
  • dotychczasowy rekord życiowy — 3:51
  • Maraton Kiawah — 3:40.38

„Pracuję jako adwokat na pełnym etacie, więc z czasem u mnie naprawdę krucho. Kiedy usłyszałem o programie FIRST, w pierwszej chwili pomyślałem, że to brzmi zbyt pięknie, aby było możliwe. W tej chwili jestem w 100 procentach przekonany — trening szybkościowy był trudniejszy od tego, do którego przywykłem, ale z czasem się dostosowałem. Nie spodziewałem się takiego czasu. Teraz mam plan, by ten rekord poprawić jeszcze bardziej. Oczywiście, trenując 3 razy w tygodniu”.

Kim Halley

  • wiek — 35 lat
  • wzrost — 165 cm
  • waga — 65 kg
  • zawód — inżynier chemik (na urlopie wychowawczym)
  • liczba przebiegniętych maratonów — 2 (dziesięć lat temu)
  • rekord życiowy — 3:49
  • Maraton Kiawah — 3:56.40

„Dołączyłam do programu, ponieważ chciałam sobie udowodnić, że po ciąży coś jestem warta, ale nie miałam wystarczająco dużo czasu, aby trenować tyle co 10 lat temu. Teraz było o wiele łatwiej pod względem motywacji, nie mogłam się doczekać treningów”.

Andy Goodwin

  • wiek — 25 lat
  • wzrost — 175 cm
  • waga — 72 kg
  • zawód — inżynier mechanik
  • liczba przebiegniętych maratonów — 2
  • rekord życiowy — 3:21
  • Maraton Kiawah — 2:56.49

„Jesteśmy z żoną bardzo zajęci, więc stwierdziliśmy: po co biegać 5 razy w tygodniu, skoro można tylko 3! Przez pierwszy miesiąc miałem sceptyczne podejście, a potem zacząłem widzieć wyniki. Podczas maratonu poczułem, jakbym dostał drugiego »kopa« na 36. kilometrze. Program ten nie jest łatwy, ale na pewno skuteczny”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like