Biegasz od lat i nagle zauważasz, że z każdym treningiem coraz trudniej złapać oddech? To sytuacja, którą zna wielu zawodników. Bywa, że nawet w środku lata pojawia się uczucie, jakby do płuc wciągało się lodowate powietrze, a bieganie zamienia się w walkę o powietrze. Często okazuje się, że winowajcą jest astma powysiłkowa — dolegliwość, którą da się skutecznie kontrolować. Lekarstwo naprawdę jest pod ręką.
Przykład 49-letniego biegacza, u którego lekarz wykrył astmę powysiłkową, dobrze pokazuje, jak prosta bywa odpowiedź na uciążliwy problem. Po latach narastających trudności z oddychaniem wystarczyło, że zaczął na 10 minut przed biegiem brać dwa wdechy z inhalatora — i o zadyszce praktycznie zapomniał.
Astma powysiłkowa i katar sienny — dwie zmory biegaczy
Astma powysiłkowa i katar sienny to dwie dolegliwości układu oddechowego, które najczęściej dokuczają biegaczom. Łączy je jeszcze jedna cecha: bardzo często pozostają niewykryte, a więc i nieleczone. Tymczasem do uwolnienia się od świszczącego problemu potrzeba zaskakująco niewiele.
Astma powysiłkowa objawia się tym, że pod wpływem wysiłku pojawia się kaszel, oddech się skraca i staje się świszczący, a niekiedy dochodzi do uczucia ucisku w klatce piersiowej. Warto pamiętać, że astma oskrzelowa to problem poważniejszy niż jej powysiłkowa odmiana.
Astma a alergia — dlaczego tak często chodzą w parze
Choć astma to nie to samo co alergia, obie dolegliwości bardzo często występują razem. Badania wskazują, że około 20–40% pacjentów z astmą powysiłkową cierpi również na różnego rodzaju alergie.
Z alergią mamy do czynienia wtedy, gdy układ odpornościowy staje się nadwrażliwy i przesadnie reaguje na czynniki, które normalnie powinien zlekceważyć. U alergików po zetknięciu z alergenem organizm produkuje przeciwciała IgE. One z kolei sprawiają, że z niektórych komórek uwalnia się histamina — to właśnie ona odpowiada za typowe objawy męczące alergików:
- cieknący nos,
- swędzące oczy,
- trudności z oddychaniem.
Co się dzieje w drogach oddechowych podczas biegu
Kiedy robimy wdech, powietrze wędruje przez nos lub usta, dalej przez tchawicę do oskrzeli, a z oskrzeli do setek drobniutkich rurek w płucach. Większość z nas oddycha bez najmniejszego wysiłku, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
U osoby z astmą drogi oddechowe są jednak podrażnione i opuchnięte, przez co zmniejsza się ich drożność — oddycha się z trudem. Wiadomo, że podrażnienie i zwężenie oskrzeli może wywołać alergen. Pozostaje jednak pytanie: dlaczego drogi oddechowe reagują skurczem na sam wysiłek?
Skąd skurcz oskrzeli przy wysiłku
Jedna z teorii mówi, że osoby z astmą powysiłkową mają oskrzela nadwrażliwe na zmiany temperatury i wilgotności. W trakcie wysiłku zdecydowanie wzrasta ilość wdychanego i wydychanego powietrza, a stałe schładzanie i rozgrzewanie dróg oddechowych może wywołać reakcję skurczową.
Efekt adaptacji — okno bez kolejnego ataku
Co ciekawe, naukowcy zauważyli, że w większości przypadków przez mniej więcej dwie godziny od ataku astmy powysiłkowej organizm niejako się adaptuje i nawet intensywny wysiłek nie wywołuje już kolejnego ataku. Oznacza to, że jeśli biegacz przetrwa pierwszy atak, może kontynuować bieg, nie obawiając się następnego.
Podsumowanie
Astma powysiłkowa i katar sienny to częste, ale dające się opanować dolegliwości biegaczy. Kluczem jest ich rozpoznanie — wiele osób biega z niewykrytym problemem, choć rozwiązanie bywa proste, jak choćby wdechy z inhalatora przed treningiem. Warto zwrócić uwagę na kaszel, świszczący oddech i ucisk w piersiach podczas wysiłku, a w razie wątpliwości skonsultować się z lekarzem. Świadomość, jak działają drogi oddechowe i jak organizm adaptuje się po pierwszym ataku, pozwala biegać swobodniej i bez lęku przed kolejną zadyszką.




