Połówka na medal: plan i dieta na półmaraton

Półmaraton na medal: 12-tygodniowy plan, dieta i taktyka startu

Gotowy 12-tygodniowy plan treningowy na półmaraton, weekendowy jadłospis biegacza i sprawdzona taktyka na różne cele. Przygotuj się do połówki bez kontuzji.

Połówka ma to do siebie, że pasuje niemal do każdego. Dla szybszych jest wydłużoną dziesiątką i pretekstem do ścigania, dla wolniejszych kolejnym, ambitnym celem na liście. W odróżnieniu od maratonu nie pochłania pół roku życia, można po nią sięgać częściej, a same przygotowania robią mnóstwo dobrego dla zdrowia i wydolności. Mariusz Giżyński, wicemistrz Polski w półmaratonie, podkreśla, że ten dystans pozwala porządnie zadbać o formę, nie obciążając przy tym organizmu ponad miarę.

Darmowego obiadu jednak nie ma. Jeżeli od trzech do sześciu miesięcy biegasz regularnie 3-4 razy w tygodniu, masz bazę, żeby ruszyć z planem startowym. Jeśli takiej bazy jeszcze nie ma, poświęć najpierw dziewięć tygodni na bieganie 3-4 razy w tygodniu po pół godziny. To w zupełności wystarczy, by zbudować fundament, na którym później postawisz formę na połówkę.

Plan na twoją miarę

Planów treningowych są setki, więc nie pytaj, „który jest najlepszy”, tylko „który faktycznie zrealizuję”. To jedyne sensowne kryterium. Dobry plan działa jak dobrze dobrane buty — wpasowuje się w twój grafik: pracę, dzieci, znajomych i całą resztę życia. Nie łudź się, że nagle z powietrza wyczarujesz kilka wolnych godzin tygodniowo. Taki numer uda się może przez pierwszy tydzień, a potem rzeczywistość upomni się o swoje.

Do szczytowej formy prowadzą treningi dłuższe i szybsze. Jack Daniels zwraca uwagę na ciekawy fakt: amator pokonuje półmaraton w czasie, w jakim zawodowiec biegnie cały maraton. Stąd jego rada — myśl o sobie jak o elitarnym maratończyku i tak też się przygotowuj. Godzinne i dwugodzinne wybiegania, biegi progowe oraz porządne interwały zbudują gotowość na dwie godziny wysiłku.

Osobny rozdział w przygotowaniach należy się biegom podnoszącym próg mleczanowy. Podkręcają tempo, pozwalają biec dalej i szybciej, a do tego hartują psychikę. Mieszczą się w nich interwały (np. od 3 do 15 minut wysiłku z przerwą 1-2 minuty) oraz tempówki (np. 10-20 minut rozgrzewki, 20 minut właściwego biegu i 10-20 minut spokojnego truchtu) w umiarkowanie trudnym tempie. To prędkość, którą utrzymasz mniej więcej przez godzinę, na poziomie 88-92% tętna maksymalnego. W teście mowy wyduszasz wtedy z siebie tylko pojedyncze zdania, i to przez jakieś 10 sekund. Nie pomijaj też długich, spokojnych wybiegań raz na tydzień lub dwa.

W sumie na trening zarezerwujesz niemal trzy miesiące życia — z nadgodzinami, przeziębieniami i rodzinnymi imprezami włącznie. Co robić, gdy wypadnie ci trening? Jeden opuszczony — nic się nie stało. Stracony cały tydzień — cofnij się do kilometrażu sprzed przerwy i jedź dalej zgodnie z rozpiską. Gdy przerwa przeciągnie się ponad 10 dni, warto na chłodno przemyśleć cele. Niezbędne minimum, żeby ukończyć połówkę i nie paść na twarz, to 4 tygodnie regularnych treningów, 4 wybiegania po około 75 minut i co najmniej jeden bieg na 15 km.

A jeśli nawet tego nie udało się wybiegać? Nikt cię nie zwiąże w domu — ale wtedy najrozsądniej pobiec wolno, a w razie czego nawet marszobiegiem. W debiucie daruj sobie cel czasowy. Ciesz się tym, że robisz coś dobrego dla zdrowia i kondycji. Marzy ci się życiówka? Spoko, tylko niech nie urośnie do rangi celu nadrzędnego. Na pierwszym miejscu postaw przejście przez trening bez kontuzji, na drugim wykonanie większości długich wybiegań i mocniejszych jednostek, a dopiero potem świętowanie medalu. Czas niech zostanie wisienką na torcie.

Złote zasady przygotowań do półmaratonu

  1. Zalicz wyśniony debiut. Na pierwszej połówce nie stawiaj sobie celu czasowego. Rozpraw się z dystansem w swobodnym tempie, okazji do poprawy będzie jeszcze mnóstwo. Po drodze zaliczaj zawody na 5 i 10 km, żeby przetestować formę i nabrać doświadczenia.
  2. Odpuść wyścig szczurów. Nie pozwól, by ktoś narzucał ci cele. Porównując się z innymi, dokładasz sobie plecak stresu i negatywnych emocji. Bez niego biegnie się lżej i szybciej.
  3. Zapisz się z wyprzedzeniem. Płacisz mniej, a w pakiecie dostajesz dodatkową mobilizację — zbliżająca się impreza motywuje do treningów.
  4. Mierz intensywność treningów. Wyznacz ją testem na 5 km, a właściwe tempa odczytasz z kalkulatorów treningowych. Pomoże też pulsometr lub test mowy.
  5. Przygotuj się dokładnie. Długie wybiegania i biegi z prędkością progową muszą znaleźć się w planie. I oczywiście konsekwencja.
  6. Wykorzystuj tylko dobrą energię. Biegaczem jesteś przez całą dobę, a nie tylko przez 40-60 minut treningu. Wybierając jedzenie, pytaj siebie, jaki ma wpływ na bieganie. Nie musisz być purystą, zachowaj zdrową równowagę.
  7. Nie zmarnuj swojej roboty. Zmęczenie już na starcie to marnotrawstwo, dlatego potrzebujesz taperingu.
  8. Odnów się sam. Trening, odżywianie i regeneracja to trójkąt sukcesu. Do każdego elementu podejdź z takim samym zaangażowaniem.

Pamiątka z podróży

Połówka w rodzinnym mieście ma swoje plusy: znasz każdy zakręt trasy, na pewno ktoś przyjdzie kibicować, nie kombinujesz z noclegiem ani z tym, gdzie zjeść po biegu. Ale wyjazd na zawody ma w sobie nutkę przygody i ten smak biegowego odkrywania nowych miejsc. Żeby taka eskapada się udała, dobrze ją zawczasu rozplanować.

Im szybciej, tym lepiej

Nie podejmuj decyzji o starcie z dnia na dzień. Skoro z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem wiesz, gdzie i kiedy chcesz pobiec, wykorzystaj to. Pakiet startowy kupiony wcześniej jest tańszy, a podobnie sprawa wygląda z biletami na pociąg, autobus czy samolot. Stawiaj na hotele współpracujące z organizatorem — często idzie za tym dodatkowy rabat albo wydłużona doba w dniu zawodów.

Lista kontrolna

Tak jak lista zakupów ratuje przed wyjściem ze sklepu bez połowy rzeczy, tak lista kontrolna na zawody pilnuje, żebyś nie zostawił w domu butów ani plastrów. Zrób ją raz i wrzuć do kalendarza — posłuży przy kolejnych startach, aż w końcu zaczniesz się pakować niemal odruchowo.

Cel startu = cel podróży

Półmaratony urządzają zarówno małe miejscowości, jak i duże miasta. Ciągnie cię do lasu? Znajdziesz bieg po leśnych duktach. Polujesz na najszybszą połówkę? Patrz nie tylko na profil trasy, lecz także na liczbę uczestników — przy imprezach do 5 tysięcy biegaczy łatwiej utrzymać założone tempo niż w wielotysięcznym tłoku. Sprawdź również temperaturę: najlepiej, gdy średnia nie wychodzi ponad 15 stopni Celsjusza. Zapisując się na bieg wiosenny lub jesienny, masz większe szanse na idealne warunki niż w środku lata.

Dodatki

Na drogę spakuj zdrowe przekąski (choćby daktyle albo banany), żeby ominąć przydrożne bary. Wrzuć do torby roller — rozmasujesz nim mięśnie zastane po podróży. Warto zerknąć na wersje turystyczne: mniejsze i bardziej poręczne.

Korona Polskich Półmaratonów

W 2016 roku po Koronę Polskich Półmaratonów sięgnęło niemal 1500 biegaczy. W edycji 2017 do wyboru jest 10 biegów. Aby zdobyć medal z koroną, trzeba ukończyć 5 biegów w ciągu roku kalendarzowego, przy czym wybór nie jest całkiem dowolny. Po drodze należy zaliczyć:

  1. co najmniej jeden z trzech półmaratonów: Warszawa, Poznań, Wrocław, Kraków;
  2. co najmniej jeden z czterech półmaratonów: Białystok, Grodzisk Wlkp., Piła;
  3. co najmniej jeden z trzech półmaratonów: Gdynia, Wałbrzych, Gniezno.

Lista półmaratonów wchodzących w skład KPP w 2017 roku:

  1. Gdynia Półmaraton – 19.03
  2. Półmaraton Warszawski – 26.03
  3. Poznań Półmaraton – 26.03
  4. Białystok Półmaraton – 14.05
  5. Półmaraton Słowaka (Grodzisk Wlkp.) – 11.06
  6. Nocny Półmaraton (Wrocław) – 17.06
  7. Półmaraton Wałbrzych – 20.08
  8. Półmaraton Philipsa (Piła) – 03.09
  9. Bieg Lechitów (Gniezno) – 17.09
  10. Cracovia Półmaraton Królewski – 15.10

Po pięciu ukończonych połówkach wysyłasz wniosek do Wojskowego Klubu Biegacza Meta i płacisz 30 złotych za medal. Po weryfikacji trafiasz na oficjalną listę ukoronowanych biegaczy prowadzoną przez Polskie Stowarzyszenie Biegów, a pamiątkowy medal otrzymujesz pocztą.

Najlepsi z najlepszych

Część półmaratonów dorobiła się już statusu kultowych, inne dopiero o niego walczą. Te biegi warto mieć w kalendarzu:

  • Półmaraton w Miękini – 09.04
  • Gryfiński Transgraniczny Festiwal Biegowy – 3.05
  • PKO Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju – 8-10.09
  • Półmaraton Podhalański – 14.05 (Bańska Niżna – Zakopane)
  • Bydgoski Festiwal Biegowy – 21.05
  • Półmaraton Jurajski – 11.06 (Rudawa k. Krakowa)
  • Półmaraton Henrykowski – 12.08
  • BMW Półmaraton Praski (Warszawa) – 27.08
  • Półmaraton Szczecin – 27.08
  • Półmaraton Parkowy (Chorzów) – 10.09
  • Półmaraton RockRun (Jarocin) – 10.09

Półmaratony za miedzą:

  • Półmaraton w Pradze – 01.04
  • Półmaraton w Berlinie – 2.04
  • Półmaraton w Kopenhadze – 17.09
  • Półmaraton we Lwowie – 23.04
  • Półmaraton w Karlowych Warach – 20.05
  • Półmaraton w Ołomuńcu – 24.06
  • Półmaraton w Wilnie – 10.09
  • Półmaraton w Usti nad Łabą – 16.09

Zatankuj najlepsze paliwo

Wcześniej czy później każdy biegacz dochodzi do wniosku, że nie biega po to, żeby jeść, tylko je po to, żeby biegać. W trakcie przygotowań jedzenie jest paliwem, które wlewasz do baku — i od jego jakości oraz pory tankowania zależy, jak wypadnie start. Jedno zadziała jak turbodoładowanie, drugie zamuli i nogi, i żołądek.

Złote zasady diety przed półmaratonem

  • Ostatnie dni. Na cztery dni przed startem zwiększ ilość węglowodanów — powinny stanowić 60-70% spożywanych kalorii. Sięgaj po razowe makarony, kasze, ziemniaki, pełnoziarnisty ryż i pieczywo. Uważaj na nadmiar błonnika, który w zbyt dużej ilości może wywołać kłopoty żołądkowe. Niektórzy biegacze z tego samego powodu odstawiają też nabiał. Wszyscy powinni unikać alkoholu, bo odwadnia.
  • Ostatni posiłek. Na 30 minut przed startem zjedz małą przekąskę węglowodanową, np. kawałek banana. Zawarty w nim cukier utrzyma stabilny poziom glukozy i ochroni zapasy paliwa w mięśniach oraz wątrobie przed zbyt szybkim zużyciem.
  • W czasie biegu. Trzymaj się dwóch zasad: jedz, zanim zgłodniejesz, i pij, zanim poczujesz pragnienie. Biegacze schodzący poniżej 2 godzin wytrzymają bez jedzenia na bufetach, ale warto mieć w zanadrzu żel — nawet jeśli organizm go nie potrzebuje, wyostrzy umysł i pomoże utrzymać koncentrację. Pierwszy najlepiej wziąć po 45 minutach, kolejne co 30-45 minut.
  • Po biegu. W ciągu pierwszej godziny po mecie organizm jest gotowy uzupełniać zapasy energii i regenerować mięśnie. Pomóż mu posiłkiem bogatym w węglowodany, takim jak w dniach przed startem. Płyny uzupełniaj powoli, ale systematycznie, najlepiej izotonikiem — szybciej wrócisz do formy.

Weekendowy jadłospis zawodnika

DzieńPosiłekJedzeniePicie
PiątekObiad75% talerza zajmują węglowodany, resztę porcja chudego białka. Przykłady: dorsz z ryżem jaśminowym i warzywami; grillowany kurczak z makaronem pszennym lub ryżowym i sosem pomidorowym; pizza na cienkim cieście z warzywami i niewielką ilością sera.Woda, sok, mleko 2% lub roślinne, herbata ziołowa
SobotaŚniadaniePieczywo, owoce, porcja białka. Przykłady: kanapki z białym serem, miodem i dżemem; 2 naleśniki (smażone na teflonie) z odsączonymi owocami; płatki owsiane z chudym mlekiem i jeden średni banan.Woda, kawa – jeżeli pijesz ją zazwyczaj na śniadanie.
Drugie śniadaniePrzykłady: jogurt grecki z owocami i kilkoma łyżkami płatków owsianych.Woda, sok owocowy
ObiadPrzykłady: sałatka z grillowanym kurczakiem; tortilla z indykiem; spaghetti z sosem pomidorowym.Woda
PrzekąskaPrzykłady: banan, suszone owoce.Woda, sok, mleko 2% lub roślinne.
KolacjaDanie podobne do tego z piątkowego wieczoru. Dodatkowo pozwól sobie na przekąskę godzinę przed snem, np. mleko krowie lub roślinne ze słodkim kakao albo pół tosta.Woda.
NiedzielaŚniadanie (2h przed startem)Kanapki z dżemem, banan, ugotowane na wodzie płatki owsiane z miodem.Woda, kawa – jeżeli pijesz ją zazwyczaj na śniadanie.
W czasie zawodów30-60 gramów węglowodanów na godzinę, począwszy od 30.-45. minuty zawodów. Przykłady: żel energetyczny, izotonik.Izotonik, woda (popij żel wodą).
Po bieguZaraz za metą zjedz coś, co ucieszy mięśnie, czyli posiłek bogaty w węglowodany i białko. Potem pozwól sobie na nagrodę — posiłek, który chodził ci po głowie.Najpierw woda i izotonik, dopiero potem toast z kuflem.

Plan na pierwszą połówkę

Ten plan najpierw zbuduje bazę pod pokonanie ponad 21 km, a potem podkręci obroty, żebyś zrobił to w przyzwoitym tempie. Powinien przekonać zabieganych: biegasz cztery razy w tygodniu, ale dwa z tych biegów wpadają na weekend. Gdy uczciwie go przerobisz, połówka nie będzie problemem, a poradzisz sobie nawet na festiwalu biegów z kilkoma startami w ciągu jednego weekendu.

Ogólne zasady

Kilometraż podnoś stopniowo. Zasada zwiększania przebiegu o 5-10% pozwala dokładać sobie wymagań bez proszenia się o kontuzję. Raz lub dwa razy w tygodniu pojawia się mocniejszy trening, a po nim 1-2 dni lżejszego biegania.

Wybiegania. Długie, wolne treningi to kamień węgielny startu w półmaratonie. Początkujący powinni pokonać cały dystans w swobodnym tempie. Zaawansowani mogą włączać w wybiegania 5-8 km w tempie docelowym.

Przyspieszenie. Podbiegi budują silne nogi i płuca oraz pomagają przestawić się na szybsze bieganie. Dobrze zadziała dodanie po zasadniczym biegu kilku przebieżek.

Tydz.Pon.Wt.Śr.Czw.Pt.Sob.Nd.
1.odpoczynek5 km swob. + 2 przebieżkiodpoczynek5 km swobodnyodpoczynek5 km swobodny10 km swobodny
2.odpoczynek5 km swob. + 2 przebieżkiodpoczynek1 km swob., 4 okrążenia na bieżni (na prostych przebieżka, na łukach trucht), 1 km swob.odpoczynek6 km swobodny11 km swobodny
3.odpoczynek6 km swob. + 2 przebieżkiodpoczynek5 km swobodnyodpoczynek6 km swobodny10 km swobodny*
4.odpoczynek6 km BNPodpoczynek5 km swobodny + 4 przebieżkiodpoczynek6 km swobodny12 km swobodny
5.odpoczynek6 km swob. + 4 przebieżkiodpoczynek1 km swob., 4 x 30 s podbiegi, 1 km swob.odpoczynek6 km swobodny14 km swobodny
6.odpoczynek6 km swob. + 6 przebieżekodpoczynek5 km swobodnyodpoczynek6 km swobodny10 km swobodny*
7.odpoczynek9 km tempoodpoczynek5 km swobodny + 6 przebieżekodpoczynek8 km swobodny16 km swobodny
8.odpoczynek6 km swob. + 6 przebieżekodpoczynek1 km swob., 4 x 45 s podbiegi, 1 km swob.odpoczynek6 km swobodny18 km swobodny
9.odpoczynek6 km swob. + 6 przebieżekodpoczynek5 km swobodnyodpoczynek10 km swobodny10 km swobodny*
10.odpoczynek9 km tempoodpoczynek5 km swobodny + 6 przebieżekodpoczynek8 km swobodny20 km swobodny
11.odpoczynek6 km swob. + 6 przebieżekodpoczynek1 km swob., 6 x 45 s podbiegi, 1 km swob.odpoczynek10 km swobodny10 km swobodny*
12.odpoczynek5-6 km swob.odpoczynek5 km swobodny + 4 przebieżkiodpoczynekweekend startowyweekend startowy

Legenda

  • Odpoczynek: dzień bez biegania. Jeśli masz ochotę i siłę na inny trening uzupełniający, w porządku, ale niech będzie o niskiej intensywności.
  • Swobodny (swob.): intensywność, którą utrzymasz przez dłuższy czas. Tempo, przy którym swobodnie rozmawiasz.
  • Przebieżki: 10-15-sekundowe przyspieszenia. Zwiększasz tempo przez 5 sekund, 5 sekund trzymasz prawie maksymalną szybkość (czujesz, że możesz jeszcze docisnąć), 5 sekund wyhamowujesz. W przerwach maszerujesz lub truchtasz na miejsce startu.
  • Podbiegi: poprawiają siłę, efektywność i szybkość. Znajdź w okolicy podbieg, który nie jest na tyle stromy, żeby znacząco zmieniać twój krok. Wbiegaj na górę w umiarkowanie trudnym tempie, a w dół schodź lub truchtaj w ramach odpoczynku.
  • Tempo: zaczynasz od 1 km w wolnym tempie, potem 2 x 3 km w umiarkowanie trudnym tempie, w przerwie i na schłodzenie 1 km w wolnym tempie.
  • *BNP (bieg z narastającą prędkością): zaczynasz od 1 km w wolnym tempie, potem przyspieszasz o 5-10 s na każdym kolejnym kilometrze. Jeśli chcesz pobiec na cel czasowy, w ten sposób wykonaj też wybiegania w tygodniach 3., 6., 9. i 11. Zaczynasz wtedy od 3 km w wolnym tempie, a następnie przyspieszasz aż do momentu, gdy zaczniesz biec kilka sekund powyżej tempa docelowego.

Opracuj taktykę doskonałą

Wypróbuj różne strategie startu, żeby wyłuskać tę skrojoną akurat dla ciebie.

Wykorzystaj pacemakera. Część biegaczy dobrze czuje się w grupie — i wtedy pacemaker jest strzałem w dziesiątkę. On czuwa nad czasem, ty czuwasz nad balonikami. Jeśli w połowie albo po dwóch trzecich dystansu wyczujesz rezerwy, możesz spróbować ucieczki, a goniąca grupa stanie się dodatkowym bodźcem. Wypatrz kogoś, kto narzuca tempo zbliżone do twojego, i trzymaj się go jak rzep.

Zagraj w grę. W drugiej połowie dystansu nogom trzeba pomóc utrzymać tempo. Przenieś więc uwagę na równą pracę rąk — nogi pójdą za nimi. Wciągnij do akcji głowę: wyobraź sobie polowanie. Wybierz biegacza albo nieruchomy punkt, do którego dogonisz, a kiedy już go „upolujesz”, szukaj następnej zdobyczy. Możesz też wypatrzeć kogoś w kryzysie i zaproponować, że pociągniesz mu tempo — odpowiedzialność za drugiego dodaje skrzydeł.

Twój celTwoja strategia
Pewny debiutPierwsze 16 km pokonaj w swoim tempie treningowym, biegnąc swobodnie i luźno. Jeśli poczujesz rezerwy, przyspieszaj na ostatnich 5 km.
ŻyciówkaPierwsze 5 km biegnij o 5-10 sekund na kilometr wolniej niż tempo docelowe. Potem przyspiesz do tempa docelowego i trzymaj je. Po 16 km zacznij przyspieszać, a końcówkę polecieć najszybciej, jak dasz radę. Wbrew obawom nie marnujesz czasu na początku — oszczędzasz siły na mocny finisz i nadrabiasz tę „stratę” z nawiązką.
HattrickJeśli chcesz zaliczyć kilka imprez w weekend, taktyka zależy od tego, jaki start idzie na pierwszy ogień. Jeśli 5 lub 10 km — pobiegnij je szybko, ale z poczuciem rezerwy, bo dając z siebie maksa, następnego dnia będziesz miał za ciężkie nogi na połówkę. Jeśli połówka jest pierwsza, pobiegnij ją zgodnie z założeniami, a dodatkowy start następnego dnia potraktuj jako bieg regeneracyjny.
ZabawaNie ścigasz się z czasem, więc możesz pobić rekord w przybitych piątkach z kibicującymi dzieciakami. Pozuj fotografom. Na bufetach zabierz, co potrzebujesz, odejdź od stolików i zrób miejsce biegnącym po rekord, a posiłek konsumuj w marszu. Podziwiaj widoki, wspieraj osoby w kryzysie — dobre słowo to plus 10 punktów do pewności siebie i mocy nóg. Na metę przyszykuj najszerszy uśmiech i oryginalny gest triumfu.

Jak nowo narodzony

Zawody nie kończą się za linią mety — czeka cię jeszcze jedno zadanie: regeneracja. To, jak rozegrasz najbliższe minuty i godziny, przesądzi, czy następnego dnia będziesz wracał myślami do kibiców, widoków i emocji, czy raczej narzekał na mięśnie twarde jak kamień.

Za linią mety nie kładź się plackiem. Pospaceruj 10-15 minut, popijając izotonik, i zjedz serwowany posiłek regeneracyjny. Jeśli organizatorzy zapewniają masaż, skorzystaj. Jak wyjaśnia Łukasz Tota, fizjolog sportu z AWF w Krakowie, masaż poprawia przepływ krwi przez mięśnie, wzmacnia dopływ substancji odżywczych i tlenu, pomaga usuwać produkty przemiany materii i działa łagodząco na całe ciało.

Potem, jeśli masz możliwość, weź zimny prysznic. Według fizjologa przynosi on ulgę mięśniom przez obniżenie napięcia, zmniejszenie bólu i zahamowanie stanów zapalnych. Dyszą prysznica możesz zrobić prosty hydromasaż, a po kąpieli warto założyć skarpety kompresyjne.

W podróży i w domu. Po południu wybierz się na spacer. Podczas jazdy samochodem rób co godzinę kilkuminutową przerwę na marsz. Możesz rolować mięśnie piłeczką tenisową lub kijem do masażu i wykonać proste ćwiczenia rozciągające. W domu połóż się na 10-15 minut z nogami opartymi o ścianę, a potem wyroluj każdą partię mięśni.

Wieczorem możesz sprawić sobie regeneracyjną kąpiel w solach mineralnych, a potem położyć się spać. Lepszej formy regeneracji niż sen jeszcze nie wymyślono — jak zauważa Łukasz Tota, dla zmęczonego organizmu ma on bezcenne właściwości i nie da się go zastąpić żadnym innym zabiegiem.

Kiedy powtórka z rozrywki?

  • Lubię często. Niektórzy lubią startować dużo i często — i wszystko jest w porządku, dopóki bawisz się na zawodach i nie wypluwasz za każdym razem płuc na mecie. Jeśli każdy start będziesz biec na maksa, prosisz się o problemy, bo organizm i głowa zaczną się buntować. Dlatego biegnij bez napinki — wtedy nawet co 2 tygodnie możesz zaliczyć zabawową połówkę.
  • Lubię szybko. Po mocnym starcie zaplanuj 14 dni na regenerację. Przez 1-3 dni zrób sobie całkowite wolne, potem czas na treningi o lekkiej i umiarkowanej intensywności — dobrze zrobią zajęcia na basenie lub eliptyku. Następnie odwróć plan taperingu, żeby przez kolejne 3 tygodnie odbudować kilometraż i intensywność. Jeśli wciąż czujesz moc, przerób tapering i wystartuj ponownie.
  • Lubię się poprawiać. Zbudowaną kondycję możesz wykorzystać na krótszych startach. Po nich odetchnij przez około 2 tygodnie, robiąc lekkie treningi regeneracyjne. Gdy odbudujesz siły i zapał, wybierz kolejny plan nastawiony na poprawę słabszych stron i ponownie przejdź cały okres przygotowań.
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like