5 najbardziej irytujących sytuacji podczas biegania

5 najbardziej irytujących sytuacji podczas biegania

Gaduła, pseudokibic, korek na ścieżce, sąsiad z czosnkiem i własne myśli. Pięć biegowych natrętów i dyplomatyczne sposoby, żeby się ich pozbyć.

Bieganie najczęściej działa jak wentyl: zakładasz buty, wychodzisz za próg i przez kilkadziesiąt minut świat zostaje za plecami. Sielanka pęka dopiero wtedy, gdy na trasie albo na zawodach pojawia się ktoś, kto potrafi skutecznie napsuć krwi. Klakson zniecierpliwionego kierowcy, czyjaś nieproszona paplanina, ciasny tłum na ścieżce — powodów do irytacji bywa tylu, ilu uczestników biegu. Poniżej pięć typów biegowych natrętów i dyplomatyczne sposoby, żeby sobie z nimi poradzić bez wymiany uprzejmości na granicy awantury.

Pięć natrętów, które potrafią zepsuć trening

1. Męcząca gaduła

Zwykle zaczyna się niewinnie, od pytania „na jaki czas biegniesz?”. Kłopot pojawia się, jeśli akurat planujesz dokładnie to samo tempo co pytający — wtedy łatwo zostać sklejonym z towarzyszem na całe kilometry. Najgorszy scenariusz to trafić na rozgadanego długodystansowca, który zafunduje ci monolog ciągnący się jeszcze za metą.

Pod względem towarzyskim biegaczy można podzielić na dwa typy: koty i psy. Koty wolą biegać własnymi ścieżkami, raczej samotnie. Psy są bardziej stadne. Sporo zależy też od nastroju — jednego dnia jesteś kotem, drugiego psem. Nic nie irytuje jednak tak, jak bycie kotem zabłąkanym w stadzie psów, bez możliwości ucieczki.

Jak sobie poradzić:

  • Słuchawki to pierwsza linia obrony. Nawet jeśli wcale nie puszczasz muzyki, nikt poza tobą o tym nie wie.
  • Jeśli gaduła dopada cię na treningu, zmień jego charakter ze spokojnego wybiegania na interwał i po prostu zgub towarzysza.
  • W sytuacji krytycznej poproś wprost o chwilę ciszy.

2. Pseudokibic

Jego repertuar to docinki w rodzaju nieśmiertelnego „Run, Forrest! Run!”, groźna gestykulacja zza kierownicy i bezczelne podrywy. Co znamienne, uszczypliwości pod adresem biegaczy w legginsach czy biegaczek w krótkich topach najczęściej padają z ust osób, które same w takie legginsy nie wcisnęłyby nawet przedramienia — a żeby zrealizować swoje słowne zapowiedzi, musiałyby na moment wstać z ławki, fotela, samochodu czy kanapy, czego raczej nie mają w zwyczaju.

Im krótszy i bardziej obcisły damski strój sportowy, tym więcej reakcji otoczenia — to zależność znana z autopsji. Poza zwykłym ignorowaniem takich zaczepek jest jeszcze jeden sposób, często skuteczniejszy od ciętej riposty.

Jak sobie poradzić:

  • Nie daj się sprowokować.
  • Zamień cudzą gburowatość w swoje paliwo — wybiegaj negatywne emocje.
  • Biegnij i pokaż im to, czego sami nie potrafią zrobić.

3. Grupy (słabo) zorganizowane

Jedną z zalet poruszania się na własnych nogach jest omijanie korków. Tym bardziej irytuje, gdy nie da się złapać rytmu kroków i oddechu, bo drogę blokuje tłum. Najczęściej winne są godziny szczytu na popularnej ścieżce, biegacze ustawieni przed startem w niewłaściwej strefie czasowej albo grupy biegowe sunące całą szerokością drogi.

Jak sobie poradzić:

  • Większość biegaczy, słysząc „Lewa wolna!”, rozumie, że ma się usunąć, bo z tyłu nadciągają szybsi.
  • Jeśli to nie zadziała, podbiegnij i tuż za ich plecami rzuć pytanie „Jak się biegnie?”. Zwykle odruchowo obracają się w stronę pytającego i robią dość miejsca, byś mógł ich minąć.
  • Planując atak na życiówkę, mądrze wybierz zawody. Niektóre imprezy są bardziej dla zabawy niż dla wyników i wtedy radosny tłum człapie, szczelnie wypełniając przestrzeń między krawężnikami.
  • Jeśli decydujesz się na dużą imprezę, wybierz taką z wyraźnym podziałem na strefy czasowe, ustaw się we właściwej i licz na to, że inni zrobią tak samo.

4. Zapachowiec

Choć część osób utrzymuje, że się „nie poci, tylko błyszczy”, system chłodzenia organizmu działa u wszystkich. Niektórzy jednak, pocąc się, wydzielają intensywniejszą woń niż reszta. Bywa też, że każdemu zdarzy się mocniejszy aromat, na przykład po pikantnym obiedzie. Ubrania jednych biegaczy są nasiąknięte zapachem tytoniu, innych — po prostu zbyt rzadko prane.

Jak sobie poradzić:

  • Jeśli trenujesz z przyjacielem, którego zamiłowania do czosnku nie da się nie wyczuć, taktownie zrezygnuj z jego towarzystwa na długich wybieganiach.
  • Gdy intensywnie pachnie obcy biegacz truchtający obok, nie pozostaje nic innego, jak usunąć się poza jego pole rażenia.
  • Jeśli kontaktu nie da się uniknąć, sięgnij po perfumowaną pomadkę albo posmaruj się pod nosem maścią mentolową. A znajomemu możesz przy najbliższej okazji podarować koszulkę z jonami srebra.

5. Dręczące myśli

Czasem monolog toczący się we własnej głowie męczy bardziej niż wysłuchiwanie cudzych plotek. Jeśli na trasie cały czas ktoś cię wyprzedza, trzymaj się pobocza, a następnym razem realnie oceń swoje szanse i ustaw się na starcie we właściwym miejscu stawki — sam też nie lubisz przecież pokonywać długiego dystansu slalomem.

Jak sobie poradzić:

  • Masz wpływ na to, jakie myśli się pojawiają. Przygotuj sobie wcześniej temat, który łatwo zajmie głowę, gdy zorientujesz się, że myśli idą w złym kierunku — krążą wokół bólu, dystansu do mety czy chęci rezygnacji.
  • Jeśli brakuje ci sił, by mocniej angażować mózg, miej w zanadrzu mantrę. Musi być prosta i pozytywna.
  • Nie sil się na nic ambitniejszego niż „moc”, „energia”, „lekkość” albo klasyczne „Dam radę!”.

Bonus: gdy musisz uciszyć głośnego sąsiada

Powiedzenie głośnemu sąsiadowi na trasie czy na bieżni wprost, żeby się zamknął, raczej go do tego nie przekona. Lepiej działa spokojna bezpośredniość: wyegzekwuj to, na czym ci zależy, nie owijając w bawełnę. Nie pytaj „jeśli nie ma pan nic przeciwko, czy byłby pan tak uprzejmy i nieco ściszył telefon?”, skoro tak naprawdę chcesz, żeby przestał się drzeć.

Postaraj się nawiązać kontakt wzrokowy, uśmiechnij się i miłym, nieoskarżycielskim tonem powiedz: „Może pan dokończyć rozmowę poza siłownią? To bardzo rozprasza”. Jeśli stanowcza sugestia nie wystarcza, pozostaje wprost poprosić o ciszę — tyle że wtedy lepiej być w gotowości do szybkiego opuszczenia siłowni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like